Obraz bzami malowany

obraz z kwiatami malowany na płótnie

Na początku urządzania pracowni (która powoli zbliża się do wymarzonego wyglądu) poprosiłam Małżowinka o umocowanie w ścianach kilku haków do powieszenia obrazów mojego autorstwa. Gdy uporaliśmy się z ustawieniem mebli, umieściłam na nich puste podobrazia. Swoją bielą miały mnie dopingować do malowania. Trochę to trwało, ale wczoraj skończyłam zagospodarowywać przestrzeń pierwszego z nich. Namalowałam mu szatę z bzów – jednych z moich ulubionych, wiosennych kwiatów.

14 komentarzy do “Obraz bzami malowany

  1. Mira

    Przywołujesz wiosnę. I dobrze, bo jak wiesz zimę lubię tylko wtedy, gdy mija. Pomysł z mobilizującymi pustymi podobraziami bardzo mi się podoba, chociaż uważaj – pusta, że nie powiem goła płaszczyzna też bywa piękna ozdobą ściany. Nie ulegaj jednak, bardzo Cie proszę urokowi białej powierzchni idealnej do skupiania wzroku i popuszczania wyobraźni, ale zamieniaj je w kolejne urocze kwiatowe obrazy.
    Bzy wyglądają cudnie… już mnie zżera ciekawość jakie kwiaty pojawią się na kolejnym płótnie.
    Pozdrawiam ciepło.

    Odpowiedz
    1. Palmette Autor wpisu

      W naszym pokoju dziennym na jednej ze ścian wiszą dwie puste ramy, które zrobił mój dziadek. Owe ramy są czasem tematem żartów naszych znajomych, którzy dopytują się jakie obrazy w nie włożę, choć doskonale wiedzą, że ramy wiszą tam właśnie po to, by pokazać potencjał gołej płaszczyzny. ;)

  2. Brujita

    Uwielbiam bzy… to moje zdecydowanie najulubieńsze kwiaty ;-)))
    Gdy przychodzi maj, gdy zaczynają kwitnąć, gdy w powietrzu unosi się ich piękny zapach – wtedy moje serce i dusza unosi się do raju ;-)))
    stokrotki też lubię – uwielbiam robić z nich bukieciki ;-)))
    A obraz cudny – z chęcią zobaczyłabym jak wygląda w otoczeniu Twoich skarbów
    Uściski zasyłam ;-)))

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *