Jajko bardzo wiosenne

pisanka, dekoracja wielkanocna

Prezentowana dziś praca jest przykładem na to, że niektóre rzeczy muszą czasem poleżeć i zwyczajnie poczekać na swój moment. Poniższe jajo zaczęłam ozdabiać rok temu. Jako główny motyw wybrałam ptaki siedzące na gałęziach kwitnącej wiśni. Wycięłam elementy z dwóch serwetek, domalowałam brakujące detale i… Odłożyłam jajo na później, bo nie mogłam zdecydować, jaki ostatecznie wygląd miałoby dostać. Kilka dni temu spojrzałam na nie świeżym okiem i pomysł na dokończenie pracy przyszedł właściwie sam. W tle namalowałam kawałek błękitnego nieba, odrobinę pocieniowałam, dodałam delikatny relief, a górę ozdobiłam tkaninowym kwiatem. Do kompletu ozdobiłam okrągły świecznik, który sprawdza się także jako podstawka do jajka.

jajko styropianowe i świecznik drewniany zdobione techniką decoupage z reliefami i domalowaniami

Tak oto powstało jajko bardzo wiosenne.

Życzę Wam Wesołych Świąt! :)

16 komentarzy do “Jajko bardzo wiosenne

  1. Marychna Z.

    Przybywam z rewizytą i to , co widzę powala mnie na kolana. Wielki talent, cudne prace, świetne pisanie i to „coś” czego nie potrafię określić. Dzięki, że mnie odwiedziłaś, przez co mogłam zajrzeć do Ciebie. Jest tak pięknie, że będę będę stałą bywalczynią. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  2. Justyna

    Wow, nie wpadłabym na to, że motyw pochodzi z dwóch serwetek – wszystko jest doskonale dopasowane i do tego szczegóły się perfekcyjnie domalowane :)
    Czasem bywa tak, że jakieś coś musi poleżeć i poczekać – poczekać właśnie na TEN jeden jedyny pomysł i natchnienie. A czasem jest tak, że od razu po zobaczeniu przedmiotu wiadomo co z nim zrobić ;)
    Zaglądam z rewizytą, rozejrzałam się po Twoim blogu i podoba mi się tu u Ciebie :) Zakres Twoich prac jest niesamowity – jest malowanie, i decoupage, i szycie… A każda rzecz dopracowana i przemyślana. Chętnie zajrzę tu jeszcze do Ciebie :)
    pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Palmette Autor wpisu

      Do pewnych rzeczy zazwyczaj trzeba trzech rzeczy: czasu, chęci i cierpliwości. Tej ostatniej Ci nie brak (sądząc po zawartości Twojego bloga), więc zapewne to tylko kwestia czasu. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *