Dozowniki do kuchni

czyli dom z majordomusem i kucharką

ręcznie malowane dozowniki do kuchni

Mój piękny sen o poranku, który z okazji urlopu trwa ostatnio do nieprzyzwoitych godzin przedpołudniowych, przerwał jakiś natarczywy dźwięk. Przebijał się przez mgłę spowijającą angielski ogród, w którym piłam herbatę w towarzystwie damy ubranej na XIX wieczną modłę.
Chwilę trwało, nim rozpoznałam melodyjkę mojego telefonu. Zła na siebie samą za niewyłącznie gadziny otworzyłam jedno oko, chwyciłam telefon w dłoń i przycisnąwszy go do ucha rzekłam:
– Rezydencja Jane Austen.
– Te, pisarka – w głośniczku zadźwięczał perlisty śmiech Marceli – Wstawaj i włączaj kaworoba. Za pięć minut jestem obejrzeć nowe gadżety w twojej kuchni!
No i była – po trzech minutach. Kawę zapodałam sama, bo choć tytuł dzisiejszego postu wskazuje na coś zupełnie innego, w moim domu nie ma ani kucharki, ani majordomusa. Tytułowy personel pomocniczy należy do grupy nowych gadżetów, które powstały w ramach remontu kuchni i są ni mniej, ni więcej, jak dozownikami na płyn do zmywania naczyń oraz mydło do rąk. Na pomysł owych tworów wpadłam przeglądając strony internetowe ze zdjęciami starych czasopism o modzie z lat 30tych i 40tych ubiegłego wieku. Ubrania namalowałam za pomocą farb akrylowych oraz wodoodpornego cienkiego pisaka. Całość zabezpieczyłam kilkoma warstwami wodoodpornego lakieru.

7 komentarzy do “Dozowniki do kuchni

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *