Czerwone maki

czyli obraz gorącym słońcem malowany

obraz z makami

Do niedawna nasza okolica była wielkim polem pszenicznym i główne z tego powodu okoliczne ogrody wyglądają bardziej na uporządkowane place, niż porośnięte roślinnością przestrzenie. I choć zieleni wciąż przybywa, to z powodu młodości owej, cienistości upragnionej w upalne, sierpniowe dni w naszych ogrodach raczej się nie znajdzie.
W minioną niedzielę wyszłam z leżakiem do ogrodu, by poopalać swoje bladziszcza będące powodem prześmiewczych docinek Lusi. Usadowiłam się na środku czegoś, co powoli zaczynało przypominać trawnik i z dbałością równą dokładności aptekarskiej, wysmarowałam swoje bladziszcza kremem z filtrem anty-słońcowym, po czym zaległam błogo na leżaku myśląc o chwili słonecznego relaksu. Jednak nim zdążyłam zamknąć oczy schowane w głębokim cieniu rzucanym przez rondo obowiązkowego w takich okolicznościach kapelutka, zza ogrodzenia usłyszałam głos Matyldy:
– Tylko nie zaśnij, bo spalisz się na tym słońcu na raka.
– O, cześć Tydziu. Nie spalę się, antysłońcowy filtr przywdziałam.
– Filtr filtrem, ale nie śpij.
– Dobrze, nie będę – rzekłam, po czym przymknęłam oczy i odpłynęłam na gorącym słońcu, niczym łany zbóż falujące w gorących podmuchach sierpniowej duchoty, by po godzinie obudzić się czerwona niczym maki, które w tych łanach falować też czasem lubią.
Śmiechów i docinek Lusi na widok mych czerwonych bledziszczy opisywać nie będę. Wspomnę tylko, że z powodu dotykowo-skórnych doznań spowodowanych spaniem w sierpniowym żarze, o wygodnym spaniu nocnym mogłam zapomnieć. Z ledwością udało mi się przespać trzy godziny – na siedząco, z kefirem na ramionach i dekolcie, które to w litościwym odruchu wysmarował wielce przejęty słoneczną głupotą Małżowinek. W efekcie wszystkiego powyższego oraz z powodu nagłego nadmiaru czasu, powstał obraz nocą malowany, z łanami zbóż falujących leniwie w żarze sierpniowego słońca i makami czerwonymi jak me spalone na raka bladziszcza.

3 komentarzy do “Czerwone maki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *