Wielkanocny komplet black&white

Choć w swojej twórczości lubię bawić się kolorami, raz na jakiś czas zdarzy mi się stworzyć coś barwnie minimalistycznego. Najczęściej powodem powstrzymania się od użycia większej ilości kolorów jest chęć dostosowania się do upodobań osoby, dla której dany przedmiot bądź przedmioty powstają. Tak było także w przypadku poniższego kompletu black&white.

ozdoby wielkanocne

Komplet składa się z czterech jajek przeznaczonych do przystrojenia kwiatowych kompozycji oraz drewnianych świeczników i jajka na nóżce, które ozdobią świąteczny stół.

Czytaj dalej

Wiosenna miniaturka w zawieszce

W minionym roku, ratując święta Alusi, odnowiłam obtłuczoną emaliową zawieszkę, na której miniaturowej powierzchni namalowałam równie miniaturowe różyczki.

recznie malowana zawieszka

Zachęcona uzyskanym efektem, zajęłam się ratowaniem od zapomnienia innej zawieszki, która mimo pięknej oprawy straszyła brzydotą osadzonego w niej kamienia. Po kilku podejściach do tematu i stworzeniu różnych szkiców z pasującymi do srebrnych listków wzorami, szaro-burą powierzchnię oczka ozdobiłam motywem magnolii.

recznie zdobiona zawieszka

Wisior z wiosennym obrazem o średnicy osiemnastu milimetrów wspaniale prezentuje się na tle wszelkich szarości, beżów i nieśmiertelnej czerni.

Czytaj dalej

Obraz bzami malowany

Na początku urządzania pracowni (która powoli zbliża się do wymarzonego wyglądu) poprosiłam Małżowinka o umocowanie w ścianach kilku haków do powieszenia obrazów mojego autorstwa. Gdy uporaliśmy się z ustawieniem mebli, umieściłam na nich puste podobrazia. Swoją bielą miały mnie dopingować do malowania. Trochę to trwało, ale wczoraj skończyłam zagospodarowywać przestrzeń pierwszego z nich. Namalowałam mu szatę z bzów – jednych z moich ulubionych, wiosennych kwiatów.

malarstwo obraz akrylowy

Czytaj dalej

Dzieląc internetową przestrzeń

Dzisiejszym postem rozpoczynam siódmy rok mojego blogowania. Dziękuję tym z Was, którzy towarzyszą mi w tej internetowej podróży prawie od samego początku. Bardzo cenię Wasze towarzystwo szczególnie, że pamiętacie o mnie mimo mych mniejszych lub większych twórczych wyciszeń. Dziękuję Wam za wszystkie dobre słowa, jakie czytam w Waszych komentarzach i listach oraz te, które słyszę przez telefon. Cieszą mnie tak samo jak spotkania, które pomimo pędu i zajętości życia udaje się od czasu do czasu zorganizować.

W grudniowym poście pokazałam sposób, w jaki maluję igiełki na styropianowych bombkach,

zdobienie bombek

które po lakierowaniu, dodaniu kilku wypukłych ozdobników, reliefów i własnoręcznie zrobionych zawieszek wyglądają tak:

bombki na boze narodzenie

Zawieszki zrobiłam z cienkiego drutu, który odpowiednio nawinięty na ołówek, skręcony pod spodem pętelki, z przyciętymi cążkami końcówkami bez problemu dał się zamocować w miejscu, w którym tkwiły uprzednio patyczki do szaszłyków, na których mocuję bombki przed malowaniem. Po zamocowaniu zawieszek dodałam jeszcze po kropelce kleju i uzupełniłam wzór otaczających je reliefów.

jak zrobic zawieszki do bombek

Przyznam, że świąteczne malowanie lubię przede wszystkim z powodu dodatków, z którymi można naprawdę poszaleć. Puchnące farby, reliefy, złoto i srebro zaklęte w brokacie – to wszystko sprawia, że praca ze świątecznymi ozdobami jest dla mnie ogromną przyjemnością. Zatem… Poszalałam z nimi także i tym razem. :)

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

bombka zdobiona metoda decoupage

Na zakończenie dzisiejszego postu napiszę o pewnym skojarzeniu, które pojawiło się w mojej głowie w czasie pisania pierwszych zdań tego tekstu. Czasami odnoszę wrażenie, że Internet jest jak przystanek autobusowy. Dzielę jego przestrzeń z różnymi osobami. Z czasem zaczynamy się rozpoznawać. Kiwamy głowami i nieśmiało uśmiechamy się do siebie, by po kojonych tygodniach już bez oporów witać się przyjaznym uśmiechem i mówić „dzień dobry”. Przez ostatnie sześć lat z wieloma z Was przeszłam drogę od nieśmiałego kiwania głową, do śmiałych powitań i rozmów. Mam jednak świadomość, że bywają tu osoby, które wpadają po cichu, spędzą tu chwilę lub dwie i znikają, nie dając mi szansy nawet na „przystankowe” kiwnięcie głową. Zatem… Może ktoś z Was Cisi Czytający przerwie milczący ton wspólnego dzielenia przestrzeni i napisze coś od siebie w komentarzu? :)

Czytaj dalej

Bombkowy sezon czas zacząć

Z uwagi na coroczne zbyt wczesne jak na mój gust nawiązywanie do Świąt w reklamach wszelakich, z pokazywaniem prac związanych z Bożym Narodzeniem czekam zwykle do Mikołajek. Mikołajki minęły dwa dni temu, więc dziś ze spokojem ducha ;) rozpoczynam tegoroczny palmetkowy sezon bombkowy. Poniżej przedstawiam zdjęcia dużych bombek z pleksi, które najpierw ozdobiłam od środka, a następnie na zewnątrz dodając wypukłe zdobienia.

bombka zdobiona decoupage

ozdoba bożonarodzeniowa

bombka na boże narodzenie

duża bombka

Do zakrycia brzegów łączeń użyłam masy śnieżnej przygotowanej z farby akrylowej wymieszanej z vikolem oraz kaszą manną.

bombka akrylowa

bombka decoupage

Ostatniej dużej bombki nie zdążyłam sfotografować przed podarowaniem jej Brujicie, od której dostałam m.in. widoczną poniżej świąteczną kartkę. :)

kartka na boze narodzenie

Tym z Was, którzy szukają wyjątkowych rzeczy na wyjątkowe okazje (także te świąteczne) szczerze polecam karteczki przez Nią wykonane. Moim zdaniem są to papierowe dzieła sztuki przez duże S, których pełnego uroku żadne zdjęcie niestety nie odda.

Wracając do mojej pracowni – aktualnie panoszą się w niej na wpół ozdobione bombki styropianowe, których tym razem nie szlifowałam. Z uwagi na ich chropowatą powierzchnię skojarzyły mi się z ulepionymi ze śniegu kulkami, więc… czemu tego nie wykorzystać? :)
Przy okazji spróbowałam nowej techniki malowania igliwia. W minionym roku malowałam je za pomocą własnoręcznie wystrzyżonego pędzla. Tym razem korzystam ze stalówek z obsadką pamiętających jeszcze szkolne czasy mojego Małżowinka. Z uwagi na sentymentalne podejście do minionych lat, wyżej Wspomniany postanowił uwiecznić moje malarskie próby na zdjęciach. ;)

bombka recznie zdobiona

zdobienie bombek

bombka decoupage z podmalowaniami

bombka styropianowa

Czytaj dalej